Sonntag, 12. Februar 2012

das bin ich!


meine lieben, ich hatte die große ehre mich bei der claudia von GELIEBTEN ZUHAUSE in einem interview vorzustellen. sie hat mich auf ihre virtuelle couch eingeladen und wir plauderten ein bisschen aus dem nähkästchen...
habt ihr lust reinzuschauen?
HIER ENTLANG BITTE! 
liebe claudia, nochmals vielen dank! es hat mir sehr viel spaß gemacht!!!


to ja!
dziewczyny, przydarzylo mi sie cos szczegolnego! zostalam zaproszona przez moja kolezanke claudie z blogu GELIEBTES ZUHAUSE (po polsku: ukochny domek) do wywiadu! usiadlysmy na naszym wirutalnym tapczaniku i pogadalysmy chwile!
wyniki w wersji polskiej zamieszcze jutro!
sciskam serdecznie!

geliebtes zuhause
proudly present:
kasia urbanska - i love sewing


*moja droga, opowiedz cos o sobie naszym czytelniczkom :-))

k: mam 38 lat, z wyksztalcenia jestem technikiem odziezowym i...sekretarka (ale mieszanka!), od 14 lat mieszkam w niemczech, jedno dziecko, jeden mezczyzna, jeden pies, kot, maszyna do szycia.

*czyli urodzilas sie w 1974 roku? jak myslisz, na czym polega magiczna sila tego rocznika?? :-)

k: polega na...ehmm, wynika ze szczegolnych ukladow planet! tak, wlasnie na tym to polega! to byl rok tygrysa i w takim roku zachodza zawsze jakies dramatyczne zmiany. z innej strony typowe dla tego zwierzecia sa energia, sila i optymizm. zreszta, nie tylko ty i ja jestesmy urodzonymi tygrysami, steve jobs i bill gates rowniez. hej, co powiesz na to?!

* zaniemowilam :-)) wielkie planety, hmm, ich konstelacje oznaczaja zmiany. jak to bylo do tej pory u ciebie?

k: mialam wielkie szczescie w nieszczesciu, ze dorastalam w polsce w bardzo trudnych czasach. puste sklepy zmusily nas niejako do kreatywnosci. prawie w kazdym domu stala maszyna do szycia i nawet moj brat ukonczyl kurs szycia koszul w kole gospodyn wiejskich.
poniewaz takze materialy byly towarem deficytowym, przerabialismy znalezione na strychu stare ubrania naszych rodzicow.
szylismy ze starych firanek, pieluszek i przescieradel! w sklepiku "dodatki szewskie" kupowlo sie material na obicia z wzorem weza na spodnice i nity na paski i do jeansow. madonna spiewala "like a virgin", a my farbowalismy rekawiczki komunijne na czarno. ten proces tworzenia to wspaniale uczucie! bylo w zasadzie jasne, ze zdecyduje sie na szkole w tym kierunku.

* juz slysze "like a virgin", a jak bylo dalej?

k: poczatek mojego sklepiku spowodowal w roku 2009 krotki czas bezrobocia. moja umowa o prace wygasla i skorzystalam ze wsparcia (doradctwa) funduszu wspierajacego prywatna inicjatywe. teraz albo nigdy, pomyslalam sobie.
i nawet jesli mam tyle materialow, najchetniej szyje jak przed laty - ze starych nowe! przepieknie sprane jeansy, sfilzowane swetry i koszule meskie - to jest moje ulubione tworzywo!

*wyszywasz, szyjesz, prowadzisz sklep internetowy i kursy szycia, czy mozesz dzisiaj powiedziec, ze spelnilo sie twoje marzenie?

k: gdzies tam daleko w mojej glowie wisi obrazek, na ktorym mam wlasne atelier, moze mam juz siwe wlosy i pare wnukow, ktorymi sie czasami bede zajmowac, ale ten obrazek musze co jakis czas odgarniac z kurzu, bo zapominam o nim na codzien w natloku zajec.
niestety nie jestem jakas tam super business woman, ktora idzie po trupach. moze byloby i latwiej, gdybym miala jakis plan z konkretnymi liczbami i piec tabeli excell. najwazniejsza jest w chwili obecnej moja rodzina i nie wiem, czy to znasz: wielkie plany, a nagle wszyscy dostaja grypy zoladkowej, twajacej trzy tygodnie. posuwam sie do przodu malymi kroczkami i jestem ekstremalnie ostrozna, jesli chodzi o pieniadze.

*twoj blog prowadzisz od roku 2011...
k: poniewaz prowadze sklep na ebayu i jestem tylko jedna z osiemdziesieciu tysiecy, pomyslalam sobie, ze pokaze sie moim klientkom: taka jestem, tak zyje! a oprocz tego w glebi serca przypuszczalam, ze poznam w ten sposob bardzo szczegolnych ludzi...

* w rzeczy samej :-) i jeszcze ten ironiczny ton w twoich tekstach...zawsze musze sie smiac, kiedy je czytam. trafiasz do celu nie nazywajac rzeczy dokladnie po imieniu.

k: o, naprawde?! :) nigdy sie nad tym nie zastanawialam! moze probuje w ten sposob omijac te nieprzyjemne strony zycia! wysmiewam je!

*czy latwo byc dzisiaj kobieta?

k: chyba nigdy jeszcze nie bylo to tak ciezkie! wychowujemy nasze dzieci (czy obserwowalas juz ta powodz matek w ich wielkich autach po godzinie 16tej? od skrzypiec na angielski?) pracujemy, prowadzimy gospodarstwa domowe i w miedzyczasie lecimy na zajecia grupy brzuch-posladki-uda, ach, i jeszcze cos bylo, samorealizacja, tak, nie zapomnijmy! (KIEDY? :))

*pominelas jeszcze: nieustanne zmeczenie! :)
jak myslisz, poradz, co z tym najlepiej zrobic?

k: ja? porady?! oczywiscie jestem czasem zmeczona i zdenerwowana! jeszcze nie znalazlam dla siebie tej opcji idealnej, jak pogodzic te wszystkie role wspolczesnej kobiety. klade sie czasem na 30 minut i wtedy nie wolno nic do mnie mowic, tak laduje akumulatory.

*swietnie, odpowiedzialas mi na najwazniejsze pytania :-), prosze wymien mi jeszcze piec rzeczy, ktore lubisz! jedna z nich to moj blog, czyli jeszcze cztery...:-)

k: rzeka, morze, dobre jedzenie, struktury i faktury, ogladanie pieknych rzeczy, obserwowanie ludzi, male miasteczka, stare domki, zaniedbane ogrodki, wielkie kobiety w historii swiata, ksiazka, muzyka, hmm, tak, to byly te cztery najwazniejsze! :)

* i poza tym, robisz najlepsza konfiture malinowa na swiecie, jak niedawno stwierdzilam.
dziekuje ci za wszystkie odpowiedzi, w "ukochanym domku" jestes zawsze mile widzianym gosciem!

:))))))





 

Kommentare:

  1. nie ma za co liebe kasia, hat mir sehr viel spaß gemacht mit einer so interessanten gesprächspartnerin :-))

    AntwortenLöschen
  2. Liebe Kasia,

    vielen Dank für das schöne Interview, es hat mich sehr gerührt von deinem Leben zu lesen.
    Hab schöne Woche:)

    Liebe Grüße

    Anna

    AntwortenLöschen
  3. Entzückendes Interview, sehr lustig und interessant. Daumen hoch!
    Lieber Gruß Martina

    AntwortenLöschen
  4. Oh Kasia...
    Du briengst mich immer wider zu staunen...
    du kannst die sachen immer wider so schön und nicht künstlich verschönernd auf punkt bringen. Dein zeit management ist doch zum bewundert,"mit hund und katz für blog noch platz!" Tolle Interview. gratuliere !

    AntwortenLöschen